Instagram Tumblr Pinterest Facebook

  • Strona główna
  • O mnie
  • Kontakt
    • Category
    • Category
    • Category



O, cześć!

Skoro już tu jesteś, to zgaduję że jesteś starsza, niż wtedy, gdy pisałaś ten list a bynajmniej ten wpis na bloga.
Pewnie siedzisz teraz na łóżku, zajadasz się czekoladą, popcornem albo słonecznikiem i zastanawiasz się z głupią miną, co za głupoty ty tu kiedyś wypisywałaś :) Zgaduję że nasz (w sumie mój, bo jesteśmy jedną osobą) mąż jest teraz pewnie w pracy lub leży obok Ciebie (mnie) na łóżku i gra w swoje gry na laptopie, twoje (nasze? moje?) dziecko śpi lub zajmuje się sobą  a ty (ja) masz w końcu chwilę dla siebie i stwierdziłaś że przeczytasz stare posty na swoim blogu, trafiając akurat na ten. Tak tylko sobie zgaduję :)
Założę się, że właśnie teraz gdy to czytasz, próbujesz cofnąć się myślami do tego dnia, gdy pisałaś ten list - zastanawiasz się co robiłaś albo gdzie byłaś. Ułatwię ci (sobie) to :) Otóż podczas pisania tego listu siedziałaś na łóżku przy zapalonej nocnej lampce, rozmyślałaś o przyszłości, był późny wieczór, lato (a bynajmniej duńskie lato), za oknem było jeszcze jasno, obok ciebie leżał twój narzeczony który grał w swoją grę, był w nią bardzo wciągnięty, twój pies leżał na swojej poduszce na podłodze (tej w kształcie kapcia) w twoim pokoju, a w domu był gość, który przyszedł do twoich (moich) rodziców. Mieszkałaś wtedy w Viborgu w Danii, na osiedlu, w bloku na 2-gim piętrze. To chyba tyle z ułatwienia :)
Jak widzisz, mam mały problem w jakiej postaci pisać ten list do siebie. Piszę coś takiego pierwszy raz - bynajmniej pierwszy raz taki list do siebie. Umówmy się tak, że ja to ja w tej teraźniejszości, a ty to inna osoba w moim ciele w swojej teraźniejszości do której piszę list, która jest mną. Jakkolwiek to brzmi, mam nadzieję że rozumiesz o co chodzi.
Aktualnie, podczas pisania tego listu nasuwa mi się na myśl kilka pytań, m.in. jaka będę za te kilka lat, jak będę wyglądać, gdzie będę się znajdywać i z kim będę dzieliła życie? - O, i tutaj mam cichą nadzieję że doczekałaś się w końcu tego pierścionka, urodziłaś zdrowe dziecko i wyszłaś za mąż. W jakiejkolwiek kolejności, choć myślę że właśnie w takiej, w jakiej to napisałam. - czy skończyłam szkołę, a jak tak to jaką i czy mam swoją firmę albo czy chociaż pracuję w biurze? No i czy spełniłam swe (nasze) marzenia m.in. czy spontanicznie wyjechałam z kimś na weekend/urlop/ferie/wakacje do innego miasta lub kraju bez funduszu, bez zarezerwowanego hotelu czy transportu, z dużym plecakiem podróżnym na plecach, z kilkoma butelkami picia, kanapkami, kilkoma ciuchami i z aparatem - jak prawdziwa turystka! Albo czy zwiedziłam świat dookoła świata lub czy przeprowadziłam się gdzieś poza Polskę i Danię? Może do Włoch, Hiszpanii albo Grecji? Gdzieś do dużego miasta lub takiego, które jest położone nad morzem lub oceanem? :)
Mam szczerą nadzieję, że choć jedno z moich marzeń zostało spełnione w przyszłości lub spełni się niedługo i że nie skończyłam marzyć!
O! A pamiętasz że chciałaś mieć 3-kę dzieci? - Liczę na to, że w przyszłości gdzieś tam je masz :)
Możliwe że właśnie teraz gdy to czytasz, wzięło cię na wspomnienia i gdzieś tam po policzku leci ci właśnie łezka. Mam nadzieję że masz co wspominać! :)
Mogłabym tu pisać i pisać w nieskończoność, ale niestety czas mnie goni a mam chęć na ciasto i właśnie zaraz pójdę je zrobić. Takie dobre ciasto - z mleczną kruszonką i budyniem - będę je robiła pierwszy raz i myślę, że jak mi wyjdzie, to będziesz je również robiła w przyszłości :)
Podsumowując.. mam nadzieję że żyje ci się dobrze w swojej teraźniejszości, masz ułożone życie, męża, 3-jkę dzieci, psa, domek z podwórkiem, godne życie, pracę (lub swoją firmę - co wolałabym bardziej) i że jesteś szczęśliwa, no i że nie jesteś grubą świnką (haha XD). Mimo wszystko, mam nadzieję że jest super, choć chyba każdy o tym marzy, i że masz co wspominać z młodzieńczych lat :)
O, i jeszcze jedno... jedyne czego teraz żałuję to tego, że nie można się przenieść na chwilę w przyszłość lub przeszłość, żeby zobaczyć siebie za kilka lat i co będzie się robić lub przypomnieć sobie kilka rzeczy. 

Życzę więc nam świetnego i udanego życia!

Ja, d. 21.08.2017r.
Share
Tweet
Pin
Share
25 komentarze
Jak niektórzy z Was wiedzą, mieszkam w Danii choć jestem Polką. Jestem tu już 3 raz. Za pierwszym razem, byłam w Danii 3 lata temu w wakacje przez miesiąc z chłopakiem i jego rodziną. Za drugim razem (pół roku po wakacjach) wyprowadziłam się z Polski do Danii na 3 i pół miesiąca, po czym byłam zmuszona wrócić z powrotem do ojczystego kraju z powodów osobistych, choć bardzo chciałam zostać. (Gdybym została wtedy, miałabym lepsze predyspozycje niż teraz). Koniec końców, rok temu moja rodzina zadecydowała się przeprowadzić do Danii. Przez wyprowadzkę nie skończyłam technikum. W tamtej chwili moje życie przewróciło się do góry nogami. Nie chciałam takiej zmiany.


źródło zdj: http://scandinavianland.blogspot.dk
Zamieszkałam z rodzicami w mieszkaniu, w którym rok wcześniej mieszkałam z moim chłopakiem i jego rodziną. Tego samego dnia co się wprowadziłam, przyszedł do mnie mój chłopak z bukietem pięknych róż się przywitać i jak przyszedł, tak przez 4 miesiące został. :)

Po miesiącu mieszkania tu, dopiero zostałam zapisana do szkoły. Duńczycy mają czas na wszystko. Nigdzie się im nie śpieszy. Mam znajomych, którzy dopiero po roku pobytu w Danii dostali się do szkoły. ROK w plecy! Dla edukacji to bardzo dużo... No ale przecież ONI MAJĄ NA WSZYSTKO CZAS, a jak oni mają to i my też..
Trafiłam do klasy językowej, w której do dzisiaj uczę się matematyki, w-fu, lifeskills (to coś jak lekcja wychowawcza + wiedza o społeczeństwie) i języka duńskiego jak i angielskiego.

Przez dużą część mojego pobytu w Danii czułam się nijako. Czasami dalej się tak czuję, ale to po czasie przechodzi. Nie miałam tu nikogo prócz chłopaka. Wyobraźcie sobie jak musiało mi się nudzić. W zasadzie dalej tak jest, ale nauczyłam się zajmować sobą.

Share
Tweet
Pin
Share
14 komentarze
Older Posts

Translate

O mnie

Zdjęcie użytkownika Roksana Świrczewska.

Cześć! Nazywam się Roksana Świrczewska. Jestem młodą mamą i emigrantką, która mieszka w Danii.
Bloga prowadzę od połowy lutego 2017r. w stylu lifestyle. Znajdziesz na nim przeróżne inspiracje, pomysły, powody i wiele, wiele innych rzeczy.
Mam nadzieję, że znajdziesz coś tutaj dla siebie i razem będziemy się dobrze bawić :) Dołącz do mnie!

Obserwatorzy

Media społecznościowe

  • Facebook
  • Tumblr
  • Pinterest
  • Instagram

Najnowsze posty

Liczba wyświetleń

Popularne posty

  • ZABOBONY, KTÓRE W ŻYCIU USŁYSZAŁAM... #2
      Obiecałam że post o " zabobonach, które w życiu usłyszałam... " będzie podzielony na dwie części i że druga część niedługo p...
  • PORÓD W DANII #1 - MOJA, DZIECKA I PARTNERA TORBA DO SZPITALA - CZYLI CO SPAKOWAĆ DO TORBY DO SZPITALA IDĄC RODZIĆ
    Jestem już prawie 4 tygodnie po porodzie. Matko! Kiedy to zleciało!? Po porodzie czujemy się dobrze, choć aktualnie męczymy się teraz z...
  • PORÓD W DANII #2 - APLIKACJE NA IPHONE, KTÓRE TOWARZYSZYŁY MI PODCZAS CIĄŻY
      Dzisiaj postanowiłam że podzielę się z w ami aplikacjami, które towarzyszyły mi podczas ciąży . Wiem że wiele przyszłych mam (i ojców) ...

Tagi

fakty (4) inspiracje (4) Dania (3) o mnie (3) pomoc (3) prezenty (3) przykłady (3) ulubieńcy miesiąca (3) paznokcie (2) powody (2) szkoła (2) tag (2) wywiad (2) fit (1) karty ciążowe do zdjęć (1)

Archiwum bloga

  • ▼  2018 (5)
    • ▼  marca 2018 (2)
      • PORÓD W DANII #2 - APLIKACJE NA IPHONE, KTÓRE TOWA...
      • ZABOBONY, KTÓRE W ŻYCIU USŁYSZAŁAM... #2
    • ►  lutego 2018 (1)
    • ►  stycznia 2018 (2)
  • ►  2017 (26)
    • ►  października 2017 (1)
    • ►  września 2017 (4)
    • ►  sierpnia 2017 (2)
    • ►  lipca 2017 (3)
    • ►  czerwca 2017 (1)
    • ►  maja 2017 (3)
    • ►  kwietnia 2017 (3)
    • ►  marca 2017 (6)
    • ►  lutego 2017 (3)

Współprace


Facebook Tumblr Instagram Pinterest
FOLLOW ME @INSTAGRAM

Created with by BeautyTemplates